Rozmaite Gackowej przypadki.
Blog > Komentarze do wpisu

Therese de Dillmont.

Pisała już o niej szpilka, ale pisać o Teresie można i należy dużo. Ta wcześnie osierocona przez ojca dziewczyna ukończyła dzięki cesarskiemu stypendium szkołę, była nauczycielką, hafciarką, przyjaciółka samej cesarzowej Austrii i bardzo zdolną w dziedzinie robótek kobietą. Niektóre źródła podają, że to właśnie ona założyła z panem Jacobem Dolfussem firmę  DMC - DMC to znaczy Dolfuss - Mieg - Company. Firma jest ni to francuska, ni to niemiecka - alzacka. Dziś jest to Francja, wcześniej różnie bywało.
Teresa w rekordowym czasie napisała i wydała "Encyklopedię robót ręcznych". Myślę sobie, ze na potrzeby tej encyklopedii wszyscy graficy pod panowaniem cesarza austrii mieli przez 10 lat co robić. W owym czasie - w końcu XIX wieku taniej było robić ryciny niż ilustrować książki fotografiami. Te ryciny są bezkonkurencyjne. Nie ma na nich żadnych błędów, wszystko widać co jest istotne dla zrobienia jakiegoś ściegu czy konkretnej robótki. Wszystko co umiem w dziedzinie robót recznych umiem od Teresy. I chyba nie tylko ja, bo nie ma poważnej książki o hafcie, która by Encyklopedii nie miala w bibliografii. Pierwszy egzemplarz jej dzieła, jaki mi wpadł w ręce był napisany po francusku. Zatem treść słowa pisanego zupełnie do mnie nie dotarła. Za to ilustracje i owszem. Kiedy sprawiłam sobie w antykwariacie egzemplarz niemiecki, zatkało mnie. Jasno, rzeczowo, konkretnie i na temat wszystko jest detalicznie i starannie opisane. Żeby dzisiejsze książki o rękodziele trzymały ten poziom językowy, byłoby pięknie.
Mój niemiecki egzemplarz książki pożyczyła sobie koleżanka i nie chciała oddać. Oddała dopiero, gdy upolowałam w antykwariacie taki sam dla niej.
Encyklopedię wydawano na przełomie wieków XIX i XX w czterech językach: po włosku, po niemiecku, po francusku i po angielsku. Była wydana w twardej płóciennej okładce, porządnie zeszyta, na doskonałym papierze i chyba bardzo szanowana przez użytkowniczki, bo na wtórnym rynku jest dużo egzemplarzy antykwarycznych. Książka uzyskała ogromny nakład ponad 2 milionów egzemplarzy i na Światowej Wystawie w Bostonie uzyskała złoty medal jako najlepszy podręcznik dla kobiet wszech czasów. Ostatnio DMC znów ją wydało (koszt ok 100 pln, na aukcjach taniej).
Ale nie przejmujcie się, zainteresowani mogą ją czytać i oglądać za darmo w necie.
Tu jest w całości. Spis treści po lewej stronie to linki do poszczególnych rozdziałów książki. Jak mówię, obrazki wystarczają do złapania techniki.
Oprócz samej encyklopedii, dzieła podstawowego, Teresa wydała mnóstwo albumów ze wzorami różnej maści: haft krzyżykowy, płaski, koronki, ażury, szydełko itd itp były dostępne jako broszury Biblioteki DMC. Minęło ponad 100 lat i to wszystko jest już legalnie dostępne. Wystarczy poszukać. Liczne broszurki z wzorami w PDF dostępne są tu. Trzeba mieć najnowszego Acrobata! Jeśli tytuł tego wpisu skopiujecie do Googli, znajdziecie tego jeszcze więcej. Życzę hafciarkom, które chcą wystawić poza krzyżyki i ścieg za igłą choć czubek nosa dobrej zabawy.

środa, 08 kwietnia 2009, weisefrau

Polecane wpisy

  • Pisanka

    W robieniu pisanek zawsze byłam marna. W dzieciństwie zabierałam się za malowanie jajek mając w głowie pomysł na przecudnej urody malowane pisanki jak z obrazka

  • Łup niespodziewany - Morris

    Niespodziewany bo z lumpeksu, dokąd raz na dwa tygodnie pilnie chodzę wypatrując ciekawych fantów. Tym razem trafiły się zestawy do haftu gobelinowego razem z w

  • Koniec haftów?

    Coraz mniej haftów u mnie, coraz mniej u moich koleżanek. Haftowałam namiętnie latami całymi a teraz zupełnie nie mam natchnienia. Niektóre hafciarskie fora jes

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
aeljot
2009/04/08 22:01:12
Dziekuję za ten wpis. Miło czasem poczytać o czymś więcej niz krzyzykach a do tego wykorzystac tą wiedzę a przynajmniej próbować ;)
-
giepe69
2009/04/09 12:59:58
Gackowa, jesteś nieoceniona :)
-
giepe69
2009/04/12 01:48:52
WESOŁYCH ŚWIAT, wielgachego zająca, pysznego jajka i ....parę kropli wody w lany poniedziałek :)
-
kankanka
2009/04/13 20:37:23
Zaczytałam się!
-
2009/04/20 11:36:15
Takie źródła wiedzy robótkowo - i historycznej to dla mnie sam miód. Zawsze chetnie przyswajam.
Pozdrawiam