Rozmaite Gackowej przypadki.
Blog > Komentarze do wpisu

Golf do knitcola

Z resztki kolorowiuśkiego merynoska zrobiłam sobie golf do swetra. Metodą raglanu robionego od góry. Za jednym zamachem wyzerowałam zapas nitki, przekonałam się, że tak się da wykonać coś większego i mam kombinowany sweter: Na zawieruchę golf, na okazje towarzyskie ponętny dekolt w serek! I obyło się bez mozolnego dzielenia kłębka na trzy malutkie kłębuszki: na przód, na tył i na golf.



Przekonałam się również, ze przy tak wykonywanym wyrobie różnica grubości drutów na golf-ściągacz i resztę nie może być zbyt wyraźna, bo się buła robi pod szyją. Na szczęście wełna merynosowa świetnie się prasuje, uff.
Koniec knitcola!

piątek, 06 listopada 2009, weisefrau
Komentarze
2009/11/06 21:59:27
Mnie bardzo spodobał się ten sposób robienia!
Bardzo fajny pomysł, chociaż mi pewnie by przeszkadzał luzem golf, bo zwykle tylko mi się wszystko przekręca, ramiączka od stanika padają, szaliki odfruwają a ten golf miast pod sweterkiem u mnie pewnie za 5 minut byłby na wierzchu w charakterze śliniaka i w dodatku przodem z tyłu.
-
2009/11/07 23:12:49
Golf kolorowy jak każda wizyta na Twym blogu. Dziękuję. Zapraszam do siebie po wyróżnienie.
Z tysiącem serdeczności
Zygfryd z www.koronekczar.blox.pl