|
Rozmaite Gackowej przypadki.
Blog > Komentarze do wpisu
Golf do knitcolaZ resztki kolorowiuśkiego merynoska zrobiłam sobie golf do swetra. Metodą raglanu robionego od góry. Za jednym zamachem wyzerowałam zapas nitki, przekonałam się, że tak się da wykonać coś większego i mam kombinowany sweter: Na zawieruchę golf, na okazje towarzyskie ponętny dekolt w serek! I obyło się bez mozolnego dzielenia kłębka na trzy malutkie kłębuszki: na przód, na tył i na golf.
Przekonałam się również, ze przy tak wykonywanym wyrobie różnica grubości drutów na golf-ściągacz i resztę nie może być zbyt wyraźna, bo się buła robi pod szyją. Na szczęście wełna merynosowa świetnie się prasuje, uff. Koniec knitcola! piątek, 06 listopada 2009, weisefrau
Komentarze
2009/11/07 23:12:49
Golf kolorowy jak każda wizyta na Twym blogu. Dziękuję. Zapraszam do siebie po wyróżnienie.
Z tysiącem serdeczności Zygfryd z www.koronekczar.blox.pl |
|
Bardzo fajny pomysł, chociaż mi pewnie by przeszkadzał luzem golf, bo zwykle tylko mi się wszystko przekręca, ramiączka od stanika padają, szaliki odfruwają a ten golf miast pod sweterkiem u mnie pewnie za 5 minut byłby na wierzchu w charakterze śliniaka i w dodatku przodem z tyłu.