Rozmaite Gackowej przypadki.
Blog > Komentarze do wpisu

Straszliwe upokorzenie

Kretce zrobiono rentgen kręgosłupa. I okazało się, że są powody do bólu pleców. Ostre dzioby na brzegach kręgów kłują rdzeń przedłużony a w odcinku piersiowym też jakieś narośla okropne są i to w takim miejscu, że ma prawo boleć i tył i przód psa.
Zastrzyki to żadna nowość, zastrzyki nie są straszne i Kretka znosi je ze stoickim spokojem. Poduszka elektryczna jest bardzo przyjemna. Ale sweterek zakładany na spacer to już upokorzenie straszliwe.
No dla teriera to naprawdę coś okropnego. A jak pańcia ten sweterek robiła, to go, o zgrozo co chwila psu przymierzała. I wtedy ogon smutno wskazywał na podłogę.



Jednak to, że na spacerze w kubraku pies nie zmókł i nie zamarzł było już OK. Do wszystkiego się można przyzwyczaić.

Getrów dla koleżanki robionych i obrazka z pewnym miłym niemowlakiem nie pokażę, bo nie zrobiłam zdjęć. Tak byłam zajęta myśleniem o nowym aparacie fotograficznym, że zaniechałam użyć starego. Ot, taka ze mnie fujara.


sobota, 11 grudnia 2010, weisefrau

Polecane wpisy

  • Urodziwa i paskudna

    Wieści z psiego frontu są znakomite. Wszyscy w okolicy znają mnie bo różnię się od innych nieustającą obecnością dwóch grzecznych, futrzanych satelitów. Chodzą

  • Władca Muszki

    Cóż za straszni ludzie trzymali kiedyś naszą Muszkę, skoro ona się tak wszystkiego boi? Cóż to za pewna siebie osoba rządziła brutalnie pieskiem, który jest prz

  • Świat pełen Muszek

    Z tła otaczających nas rzeczy mózg woli zauważać przedmioty znane niż nieznane. Co jest nam znane i bliskie, to łatwiej zauważamy wśród innych rzeczy. Kto był w

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
misself
2010/12/11 19:33:57
Kretka wygląda nawet wesoło :-) I modnie na dodatek, no i przede wszystkim - nie marznie! Biedna sunia, zdrowia wam wszystkim!
-
Gość: weisefrau, *.dynamic.chello.pl
2010/12/11 19:42:21
Dziękuję, miss, przyda się nam zdrowie.
-
2010/12/11 20:14:21
i tak jest grzeczna a najważniejsze że jej ciepło moja to by juz dawno z siebie zdarła

a zdjęcie będzie chwilka moment

a nowego aparatu zazdraszczam

pozdrawiam cieplutko
-
2010/12/11 22:27:27
Postraszyłaś nieźle tytułem notki:)
Mojej zarazy nawet nie próbuję traktować "w taki sposób" - zaparłaby się czterema, po czym zdzierałaby z siebie aż do skutku:)
-
eniqa
2010/12/12 10:39:50
Fajniutkie wdzianko dastał piesek
-
aploch1205
2010/12/12 20:44:14
Upokorzenie, żart, cynizm - cokolwiek by to było nawet najgorsze, najważniejsze że ciepło jest po grzbiecie Kretuni. Zresztą fiolet niczego sobie! Jakby Krecia się gniewała to szepnij jej na ucho że mam całą kieckę dzianinową właśnie w takim fiolecie. I czuję się doskonale! Fiolet górą!
-
aploch1205
2010/12/12 20:47:50
A ten komentarz do usunięcia, bo nie chcę nikomu reklamy robić: nauczam się w szkole rysunku Moduł, na Hożej. Ciekawam celu pytania: czy aby zidentyfikować 'partaczy' rysunkowych' czy może raczej zaproponować inną szkołę? Ciekawa jestem opinii bo ja jestem całkowitym laikiem a Ty już masz mnóstwo doświadczeń rysunkowych za sobą.
-
2010/12/12 21:49:22
A może czarny? Będzie mniej wstydliwy i niewidoczny, jak(za przeproszeniem) reformy damskie. :-)
-
Gość: weisefrau, *.dynamic.chello.pl
2010/12/13 08:42:01
aploch1205: sama bym sobie porysowała, ale nie mam gdzie. A jeśli chodzi o tempo nauczania i rezultaty polecam serdecznie książkę Betty Edwards "Rysunek odkryj talent dzięki prawej półkuli mózgu". Tytuł jest okropny, ale książka jest genialna. Naprawdę genialna. Pewnie słyszałaś już po tych 2 lekcjach ze sto razy komendę "patrz" i dalej nie wiesz o co chodzi. Betty opisała jak to jest z tym patrzeniem i jak to zrobić, żeby w końcu zobaczyć to, na co patrzysz.
Powinno być na allegro, a na bank jest na Amazonie jeśli znasz angielski.
Na nauczenie się jako tako sprawnego rysowania człowiekowi potrzeba około tygodnia po 8 godzin dziennie. Nikt zdrowy i dorosły takich maratonów nie wytrzyma, zatem jakieś 2 miesiące powinny wystarczyć.

Ulach4: kto wie, pewnie czarny kombinezon na zmianę tez powstanie, ale nie miałam takiej grubej, czarnej wełny.
-
kankanka
2010/12/13 09:02:42
Ulach ma rację. Ten fiolecik zupełnie nie pasuje. Mam czarną owczą wełnę, grubą. Daj znać czy wysłać.
-
kankanka
2010/12/13 09:24:48
Mam jeszcze czarną trawkę.
-
aploch1205
2010/12/13 16:57:30
Gackowa mi do Ciebie to jeszcze daleko, daleko w rysowaniu. Ty masz talent i chęci. Ja ołówkiem to marginesy mażę i mam uraz do rysowania :(
Miejsce w którym się uczę to kuźnia dla przyszłych studentów Architektury i innych ścisłych kierunków. Wg mnie nie ma nic wspólnego z rysowaniem dla relaksu, czy zabawy: program napięty, napisany pod potrzeby egzaminów wstępnych na PW czy inne SGGW. Ja zdawać już nigdzie nie muszę (do szkoły dostałam się pomimo braków w rysunku; kazali mi się dokształcać w tym kierunku) a chwilowo nie miałam innej opcji na naukę jakąkolwiek rysunku. A sama się nie zmuszę choćby z najlepszej książki, wiem to - potrzebuję bata. Zatem zapisałam się w wyścig szczurów :( Program jest intensywny, mnóstwo prac domowych na które nie mam czasu, zajęcia 4h tygodniowo ciurkiem. Mimo tego wszystkiego wychodzę z założenia że zajęcia + odrobienie choćby 70% pracy domowej to już więcej rysunku niż miałam do tej pory kiedykolwiek. Z radością ponownie odkryłam że konstruowanie brył sprawia mi przyjemność (raz już kiedyś przecież na PW to robiłam...). W przeciwieństwie do martwej natury i innych luźnych wynurzeń, których znieść nie mogę. Pocieszam się tym że na architekturze będę używać więcej brył niż szkicowania termosów czy innych czajniczków. Słyszałam o ciekawych kursach w SDK www.sdk.pl/zajecia.php?str=2&typ=p&dla=d i w Domu Kultury Śródmieście - to już po tym jak sama zapisałam się w wyścig szczurków. No i wydaje mi się że te kursy są bardziej skierowane do pasjonatów rysunku samego w sobie, artystów amatorów. Może warto abyś tam sprawdziła? Daj znać czy pomogłam.
-
Gość: weisefrau, *.dynamic.chello.pl
2010/12/13 22:19:38
Aploszku, wszystko jedno co rysujesz, widzenie jest potrzebne takie samo. Haftujesz, pewnie za chwilę sama zaczniesz projektować. Nie wiem do czego Ci ten rysunek potrzebny, ale z Betty Edwards się zapoznaj koniecznie, rysowanie to patrzenie przede wszystkim, konstrukcje ważne są przy perspektywie i to na tyle, a rysowanie daje niewiarygodną frajdę i pomaga (!) w rozwiązywaniu problemów, jakby nagle nie używana na co dzień część głowy zaczęła dla Ciebie z całą parą pracować. I to się daje kontrolować.
No człowiek zamiast połowy głowy ma do dyspozycji całą.
-
aploch1205
2010/12/15 23:42:26
A to co napisałaś akurat mnie mocno zainteresowało i przekonuje. Ciekawe tylko czy wraz z podwojeniem objętości 'głowy' do myślenia podwoi mi się doba do realizowania tego co mózg wyprodukuje..... ;)
Gackowa dziękuję za poradę pięknie. A rysunek mi potrzebny bo na SGGW na 'studyjkach' rocznych kazali mi ćwiczyć. Projektowanie ogrodów i domu będzie w zakresie programu. Cieszę się :)
-
Gość: weisefrau, *.dynamic.chello.pl
2010/12/18 15:13:52
O, to możesz do mnie wpaść, mieszkam za płotem SGGW!