Rozmaite Gackowej przypadki.
Blog > Komentarze do wpisu

Muszka czyni postępy



Muszka wie o swoim nowym świecie dużo więcej niż w grudniu, kiedy nawiała na 3 doby. Wie, że trzeba się trzymać blisko Kretki albo blisko mnie. Blisko Kretki trzyma się w terenie znanym, tam, gdzie codziennie chodzimy. 
Zabrałam kiedyś suki na wiślana skarpę, w dzikie chaszcze, gdzie ursynowskie psy kochają buszować w trzcinach, wysokich trawach i na błotnistych łączkach. Kretka buszowała, a Muszka przykleiła mi się do lewej nogi i nie odeszła na krok. A ze spaceru przyniosła mimo obroży na insekty dwa dorodne kleszcze. Zatem odwiedziłyśmy panie psie lekarki na ul. Symfonii i obie suki dostały nowe obroże i Fiprex na skórę. Co dwa środki to nie jeden.
Muszka w domu jest spokojna i stateczna. Szczeka głośno, gdy po schodach powoli wędruje starutka niemiecka owczarka sąsiadów. Oko w oko nie chce się z nią spotkać, ale zza drzwi wrzeszczy na nią zawsze. Nie są jej potrzebne jakieś strasznie długie spacery, ale cieszy się z nich tak strasznie, że serce rośnie. Biega z zapamiętaniem - te 9 miesięcy boksu to dla niej musiało być piekło. Skacze już tak wysoko jak zdrowy pies. Pierwszy raz oparła mi się przednimi łapkami o nogi prosząc o coś dobrego. No i wita się z nami co rana bardzo wylewnie.
Zaczyna się również bawić. Umie już szarpać sznurek. Cieszy się na ten sznurek jak głupia i nawet przy tym powarkuje.
Muszę niestety stwierdzić, że choć Kretka jest bardzo grzeczna, to do miejskiego mieszkania Muszka nadaje się bardziej. Nie zawiązuje mnie smyczą na supeł, zamiast patrolować w lewo i w prawo idzie grzecznie po jednej stronie przy nodze, wymaga mniej biegania na dworze, pilnuje domu i ogródka. No i całkiem zmieniło mi się mniemanie o wzięciu do domu dorosłego psa.
Dorosły, przywykły już do porządku pies to sama rozkosz w porównaniu do wychowywania szczeniaka, zwłaszcza bardzo ruchliwej rasy. Przepadam za terierami, dobrze mi się z nimi układa, ale jednak dorosły, stateczny, nawet naznaczony schroniskiem pies jest dla starszych ludzi bezpieczniejszym towarzystwem. Kilka dni temu Kretka zwlekła mnie z jakichś schodków i... znów muszę leczyć staw skokowy.
Muszka nie jest taka śliczna jak Kretusia, ale z niczego mnie nie zwlecze i nie przewróci.


A Zazulka jest już po sterylizacji. Zabieg odbył się w klinice obok naszego domu, bo Misia musiała iść do pracy. Zatem podrzuciła mi malucha i to ja doglądałam Zazulki po operacji.
 Zniosła ją doskonale i gdyby nie wysmarowany na srebrno świeży szew na brzuszku można by pomyśleć, że kubraczek to jakaś ściema.Ani nie wyła, ani nie marudziła, nie narzekała i nie próbowała się z kubraka uwolnić. Zaimponowała nam, Zazulka to prawdziwy twardziel!
środa, 06 kwietnia 2011, weisefrau

Polecane wpisy

  • Urodziwa i paskudna

    Wieści z psiego frontu są znakomite. Wszyscy w okolicy znają mnie bo różnię się od innych nieustającą obecnością dwóch grzecznych, futrzanych satelitów. Chodzą

  • Władca Muszki

    Cóż za straszni ludzie trzymali kiedyś naszą Muszkę, skoro ona się tak wszystkiego boi? Cóż to za pewna siebie osoba rządziła brutalnie pieskiem, który jest prz

  • Świat pełen Muszek

    Z tła otaczających nas rzeczy mózg woli zauważać przedmioty znane niż nieznane. Co jest nam znane i bliskie, to łatwiej zauważamy wśród innych rzeczy. Kto był w

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: , *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/04/06 20:56:44
Muszka nawiała w lutym, nie w grudniu.
-
2011/04/06 21:47:52
O tak - terier to terier:)
Ciągnie niczym w zaprzęgu, temperamencik ma!
Moja pomimo 9 już roku życia ma maniery szczeniaka - nie zawsze, ale często.
Zresztą tę nieustającą młodość lubię w niej najbardziej - chyba obie nijak nie mamy zamiaru się starzeć:D:D:D
-
2011/04/07 08:17:19
Co ?? Muszka nie jest piękna ?, zaraz bym ją wyściskała i ten pychol wycałowała. Każdy pies jest piękny, a całe piekno ma w tych kochanych mądrych ślepiach.
Usciski dla dzielnej małej Zazuli.
-
Gość: weisefrau, *.dynamic.chello.pl
2011/04/07 08:20:09
Gościu, masz rację, w lutym nawiała.
Miara, waga, pieniądz, czas - z tym nietęgo...
-
kankanka
2011/04/07 09:01:04
Muszka śliczna jest i basta.
-
2011/04/07 12:36:57
Piękna mordeczka :)
-
2011/04/07 15:28:33
to ja, ulach, tylko mi jakoś login wcięło. :-)
-
2011/04/07 15:29:26
No, teraz jest, a wieczorem go nie było...
-
2011/04/07 18:54:30
A naszą Kurę czeka sterylizacja i bardzo się tego zabiegu boję. Jakiś czas temu rozwaliła łapę. Nawet szycie było. Lekarz kazał nosić klosz, żeby szwów nie wygryzła, ale była taka nieszczęśliwa, że zrezygnowali z tego klosza /oczywiście szwy wyszarpała i rana dużo dłużej się goiła/. Ale przy sterylizacji z klosza chyba się jednak nie da zrezygnować? :((
-
Gość: weisefrau, *.dynamic.chello.pl
2011/04/08 08:18:27
Przy sterylizacji pies dostaje ubranko zasłaniające skutecznie brzuch. Klosz na noc się przydaje. lepszy pies chwilowo nieszczęśliwy niż z pękniętym brzuchem. To tylko kilka dni, a brak raka sutka i ropomacicza oraz niechcianych szczeniaków - bezcenny
-
ewarub
2011/04/08 08:37:23
Kochane te Twoje psinki, tak jak wszystkie nasze :-)
Ja też do obroży przeciwkleszczowej dodaję zawsze kropelki na kark.
-
misself
2011/04/08 10:26:23
O ubranko trzeba poprosić weterynarza czasami - ja sądziłam, że przy kotach to standard, okazało się, że nie. Ale jest niezbędne, chyba że ktoś chce pilnować zwierzaka przez całą dobę póki szwy się nie zrosną.
-
spirit_of
2011/04/08 16:26:37
Muszka ma fajny i sympatyczny pychol, a tobie udal sie ten portret!

-
2011/04/10 10:55:28
Okres dzieciectwa u zwierzakow trwa tak krotko, ale jaka to roznica czy wezmiemy male czy dorosle kocha sie je tak samo. Ja swojego Rufusa wzielam kiedy on mial prawie rok i bardzo szybko przyzwyczail sie do nowego domu, ludzi i innych kotow i mam go juz 6 lat. Czasem zastanawiam sie czy pamieta swoja pierwsza pania i czy gdyby np. pojawila sie u nas w domu to czy by ja poznal ?