Rozmaite Gackowej przypadki.
Blog > Komentarze do wpisu

Dobre rady cioci Fici

Ten zwrot w rodzinie oznacza dobre rady dawane nam przez bliźnich, niechciane, denerwujące i takie, których nikt nie słucha.
To teraz ja podenerwuję czytelników i dam kilka dobrych rad.
Rada pierwsza:
Z rozmaitymi ortopedycznymi bólami iść do rehabilitanta a nie do ortopedy. Jak trzeba będzie iść do lekarza, to rehabilitant nam o tym powie.
To prawda, że za wizytę trzeba zapłacić, ale bardzo wiele dolegliwości da się usunąć szybko, bez leków i powikłań za pomocą masażu lub gimnastyki. Da się, o ile rehabilitant weźmie nas w obroty szybko. Nim nam mięśnie stężeją na kamień i ponadrywają ścięgna. Nim gangliony wylezą z torebek stawowych na stałe i nim pochewki ścięgien przyrosną do tychże na amen. A tak się stanie, gdy będziecie czekać w kolejce na zapis do ortopedy, potem do rehabilitanta a w końcu dostaniecie termin na zabiegi. Tu akurat czas ma znaczenie.
Moim plecom wystarczyły 4 (słownie cztery) półgodzinne masaże i jestem wolna od dolegliwości. W jakiś cudowny sposób rozluźnienie mięśni grzbietu uciszyło też stopę. Wczoraj z psami zrobiłam ze 16 kilometrów po lesie i obyło się bez cierpień.
Druga rada dotyczy pielęgnacji skóry dręczonej trądzikiem. Niestety, z trądzikiem nie rozstałam się nigdy. Najpierw był młodzieńczy, potem dojrzały a niebawem będę miała chyba trądzik starczy.
Nienawidzę zabiegów w gabinetach kosmetycznych. Nie cierpię, jak mi ktoś gmera przy twarzy, leżenie godzinami na kosmetycznym katafalku to dla mnie tortura, a wprowadzona tam ostatnio moda na szlafroki i pozbawianie na dzień dobry ofiary jej własnego odzienia to zupełna rozpacz. No i z cenami zabiegów w gabinetach pogodzić się nie mogę. Za teoretyczną przyjemność, która jest torturą, za wykonanie rzeczy, które mogę zrobić sama za mały ułamek ceny mam jeszcze płacić? Wolę za tę pieniądze kupić sobie naprawdę drogie perfumy.
A z trądzikiem i przebarwieniami poradziłam sobie tak: krem Skinoren z apteki (50 zł tubka) stosowany oszczędnie rozprawia się z problemem. Peelingi z kwasów owocowych (dostępne na Allegro) likwidują przebarwienia, szary kolor skóry i nadmierne rogowacenie.
Niestety, te preparaty nie są dostępne w drogeriach ani w aptekach. Stężenie kwasów musi być wyraźne. Przed zastosowaniem należy ze zrozumieniem przestudiować sposób użycia i przypomnieć sobie kurs chemii ze szkoły średniej, żeby sobie biedy nie napytać. Zwykle 1 ampułka kwasów starcza na kilka razy, powinna być zatem zamykana. Jeśli nie jest, przechowuję zawartość w małej strzykawce. Jeden zabieg z kwasów u kosmetyczki kosztuje minimum 200 zł. Powinno się ich wykonać całą serię. Jeżeli wydałam na ten cel więcej niż 100 zł na cały rok to niech mnie kaczki zdepczą.
Latem na twarz nakładać krem z filtrem 50+ i używać kapelusza.
Nie eksperymentuję z kremami do twarzy, bo skutki są zwykle opłakane. Mnie pasuje jako wersja wypasiona i luksusowa krem Nuxe Aroma-Vaillance, a jako wersja tania krem Ziai anno d'oro za całe 11 zł. Oba są jednakowo dobre. 
Eksperymenty w tej dziedzinie kończą się fatalnie więc nie eksperymentuję i zawsze przy droższych kosmetykach proszę o próbki. Nie kupię nic droższego niż ta Ziaja bez uprzedniego wypróbowania przez przynajmniej 2 tygodnie produktu za pomocą bezpłatnych próbek.
Stosując się do powyższych rad mogłam w ostatnich latach niemal zredukować do zera używanie kryjących podkładów, bez których dawniej nie ruszałam się z domu.
Pozdrawiam
Ciocia Ficia


środa, 19 października 2011, weisefrau

Polecane wpisy

  • Finito

    Koniec i bomba, kto czytał ten trąba. Mam dość Bloxa i się stąd wynoszę. Będzie mi brakowało tego szopa z nagłówka. Od sierpnia zapraszam tu , jeślikto ma ochot

  • O sztuce umiaru

    Ha, chyba się w edytorze blogowym coś zepsuło, takim go jeszcze nie widziałam. Spróbujemy. Czemu ludzie byli kiedyś chudzi, a teraz są grubi? Może nie wszyscy,

  • Ładne i... takie sobie

    Trzeba zebrać troszkę fotek do artystycznych kombinacji zimowych. Teraz kwiatki są, a za kilka miesięcy nie będzie. Zatem malutka Leica do kieszeni i polowanie

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: pimposhka, *.schools.ox.ac.uk
2011/10/19 16:28:05
Ja tylko chcialam powiedziec, ze zgadzam sie w pierwsza rada. Moja mama jest rehabilitantka, co ja tam mowie, szamanka i ludzie, ktorzy z bolem zyli dlugie miesiace, czasem lata po 45 minutowej sesji wychodza bez bolu za to z rozdziawiona geba. (no oczywiscie trzeba wiecej wizyt aby efekt sie utrzymal), albo pani ktora miala udar po sesji 50 minut podrapala sie po czole reka udarowa, czego nie zrobila od dwoch lat itd. itp. :))))
-
noelka79
2011/10/19 20:29:02
Dobry rehabilitant to prawdziwy skarb, a z tym różnie bywa. Z pozostałych rad zamierzam skorzystać.
Pozdrowienia:)
-
2011/10/19 20:29:32
O! ja też już utraciłam nadzieję, że kiedykolwiek wyrosnę z trądziku ;]
muszę na sobie twe rady przetestować, tylko ja guła z chemii jestem, ale będę czytać, zgłębiać.
Dzięki za trop!
-
Gość: makajka, *.dynamic.chello.pl
2011/10/19 21:08:07
Z pewnych względów używam tylko Ziai - jest dla mnie najlepszym kosmetykiem i prawie wszystko mi służy. Ostatnio bardzo się rozwijają i maja bardzo bogatą ofertę. Bardzo lubię masło do ciała - waniliowe z Omegami i witaminami. Polecam.
Z trądzikiem walczy moje dziecko r.m. ( rodzaj męski) - koszmar - czego my już nie próbowaliśmy... Nie poszliśmy tylko w ten nowoczesny inwazyjny antybiotyk wymagający częstych badań wątroby( wiadomo dlaczego). Teraz będzie picie bratka.
Pozdrawiam Ciocię Ficię - tez ja znam - czasem się w nią przemieniam.
-
Gość: ali mc bean, *.opera-mini.net
2011/10/19 22:37:16
A ciocia Ficia ze Starej Miosnej zrobiła przypadkiem z lenistwa cudowne odkrycie - peeling ze zmiiksowanych winogron (takich drobnych, dzikich). Chciałam zrobić przecier i zmiksowalamcały towar, sądząc, że przez sito zmiksowane pesteczki "same" wypłyną, ale nic z tego. W nerwach całość zamroziam i teraz używam jako peelingu z kwasami AHA. Używam też zamrożonych kostek z soku ogórkowego jako odświeżającego tonku. Innych jadalnych kosmetyków - np. maseczki z truskawek - nie byłabym w stanie, ale te winogrona to rewelka.
-
weisefrau
2011/10/20 12:05:07
Dodam tylko na podstawie rodzinnego doświadczenia, że owocowi alergicy niech się od preparatów z kwasami trzymają z daleka, bo skutki są opłakane.
Innym kwasy nie szkodzą. I nie ma nic skuteczniejszego na trądzik, przebarwienia i szaro-burą skórę.
-
Gość: majowababcia, *.bb.sky.com
2011/10/20 12:33:41
i amen.nic dodac nic ujac
-
kankanka
2011/10/21 20:10:08
Cioci Fici trzeba słuchać i próbować. Ja się też skłaniam do wizyt u rehabilitanta. Na tyle jestem świadoma co mnie boli i z jakiego powodu, że raczej wizyty wyczekane u ortopedy odpadają - szkoda czasu. No, ale ja nie mam poważnych dolegliwości.

Ostatnim moim hiciorem jest tonik nagietkowy z własnych kwiatków w dwóch wersjach, jedna jest zalana winem, druga spirytusem. Cuda robi i szybko goi zmiany na mej gębie!
I też lubię najprostsze kremy, te typu johnsons, ziaja, niveasoft. W moc odmładzającą nie wierzę, natomiast w nawilżenie jak najbardziej!
-
Gość: Lucyna, *.4-1.cable.virginmedia.com
2011/10/23 13:43:02
Artykul sponsorowany :-)

Osobom wrazliwym na kwasy owocowe polecam mycie twarzy platkami owsianymi. Lyzke platkow zalac dwiema lyzkami wrzatku, poczekac chwile az rozmiekna i przestygna i myc/masowac ta papka twarz, najlepiej rano. Splukac woda i nalozyc ulubiony krem. Swego czasu pomagalo mi to na tradzik, przesuszenia-zrogowacenia, czarne wagierki i ogolnie poprawialo stan skory.
-
weisefrau
2011/10/24 08:58:56
Errata: Zamiast Skinorenu w aptece jest jakiś krem przeciwtrądzikowy za 6 zł i ma ten sam składnik czynny, czyli kwas azaleinowy.
kwas azaleinowy goi trądzik jak tornado, Nie ma syfa, który mu się oprze.
Jeżeli trądzik jest masywny i zropiały to jeszcze jakiś antybiotyk na skórę się przydaje, ale to już dermatolog....
-
Gość: , *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/11/05 16:04:59
Czytam i zastanawiam się. U nas akurat jest odwrotnie. Do chirurga ortopedy dostałam sie błyskawicznie - zwichnięta noga w kostce - karetką. I do tej pory korzystam z jego pomocy i rad. (to już7 miesięcy) Ale dostać sie do rehabilitanta to jest problem. Wpierw skierowanie do ortopedy,( miesiąc czekania) potem on skierowanie dopiero jak uzna za stosowne do rehabilitanta (następne 3-4 miesięcy) A potem 4-6 miesięcy czekania na zabiegi. Prywatnie tez nie wiele lepiej. Brak rehabilitantów. A żeby byc zdrowym trzeba trafic na dobrego. I c ały problem
pozdrawiam cieplutko.
A lubię czytać Twojego bloga obojętnie czy sa tytułu czy ich brak.
-
Gość: , *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/11/05 16:05:48
Przepraszam nie podpisałam się - Izabela. :)