Rozmaite Gackowej przypadki.
Blog > Komentarze do wpisu

Warkocze świętej Brygidy

Łapy mnie do warkoczowego swetra swędziały okropnie. 
Konkretnie do TEGO swetra. Odkąd go zobaczyłam - przepadłam. Inne mi się nie podobają.
Kupiłam książkę ze wzorem, bo z piratów nie dziergam.
Dumałam nad włóczką. Gdybym wzięła zgodnie z zaleceniem autorki włóczkę aranową, wyprodukowałabym pancerz. Na okrągłej osobie pancerne, wielkie swetry to nic ciekawego.
Tradycyjny irlandzki krój swetra zakłada spore luzy i zamierzam ten element zachować. Luz to powietrze między osobą i dzianiną. Luz to ciepło. Ale luźny sweter może się przecież lekko układać a nie sterczeć jak reklama na żywym nośniku.
No i kolor... Ciemny tweed mi po głowie chodził. Najlepiej alpaka typu mix (kolor składa się z wielokolorowych nitek a nie z monolitu barwnego). Dopadłam na e-dziewiarce co trzeba. Okazała się ta Dropsowa alpaka cieniutka jak włoczka na skarpety. A tu miałam osiągnąć 21 oczek na 10 cm w próbce ryżem podwójnym. Na szczęście w szufladzie leżała jeszcze cienka alpaka lace z Zagrody. I w pokrewnym kolorze. W dwie nitki zrobiła się i właściwa próbka i cudny, bogaty tweed, a dzianina nie jest ani siatką na motyle, ani pancerzem.
Wzór nie jest może zbyt wymagający, ale śmigać na ślepo się go nie da, jak z haftem trzeba i jak z ażurami postępować. Znaczy schemat przed oczami cały czas. Zaczęłam plecy. Wychodzi idealnie i zachwycająco. Do wiosny powinnam zrobić.
środa, 26 października 2011, weisefrau

Polecane wpisy

  • Listki wierzby z kropelkami wody - estończyk

    Naturalnie te listki w formie dziergadła, a kropelki wody z koralików zrobione. Robiłam, robiłam i zrobiłam. Miał być jeszcze większy ten szal, ale cierpliwość

  • Merynos i jedwab

    Sweter gotowy. Żadne z niego dziwo, zwyklak taki, do zwykłego noszenia. Milutki, mięciutki, długi za d..., żeby d... nie marzła. Bez kołnierza, bo i tak szyi pr

  • Jednak czapka...

    okazała się niezbędna. W futrzanej spływam potem. Chustka czasem musi się uprać i trzeba mieć coś na głowę na zapas. Zatem powstała czapka. Gruba, wełniana (mel

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: fanturia, *.ssp.dialog.net.pl
2011/10/26 23:03:39
A zdjęcia dotychczasowych postępów to gdzie? Sweter cudny, myślałam już o nim, ale ja to raczej ze zdjęcie będę (kiedyś) robić ;)
-
Gość: weisefrau, *.dynamic.chello.pl
2011/10/26 23:08:38
Oj fanturio, ze zdjęcia robić nie będziesz. Zdjęcie tego co powstało muszę zrobić przy dziennym świetle. teraz nic nie będzie widać.
-
spirit_of
2011/10/27 00:39:27
Czyli plan calozimowy podjelas ;) ale efekt powinien byc swietny. powodzenia!
-
Gość: maigwen, *.skynet.net.pl
2011/10/27 10:00:38
o ja! faktycznie sweter do zakochania... szkoda, że nie dziergam, a matula współpracy w zakresie drutowania już odmówiła...
Będę się ślinić do zdjęć z postępami Twojej pracy...
-
lilkakg
2011/10/27 18:49:30
To ja na to dzienne światło czekam jak na zbawienie, bo opis włóczek zaostrzył mój druciarski apetyt :-) Warkocze bardzo "zmyślne" w tym swetrze :-)
-
Gość: ewa, *.tel.tkb.net.pl
2011/10/28 15:20:13
Proponuję wizytę tu : celtic-knitting.blogspot.com/
Można głowę stracić.