Rozmaite Gackowej przypadki.
Blog > Komentarze do wpisu

Idealnie i realnie

Odkąd zaniechałam kupowania polskich gazetek z dzianinami i zdałam się na Ravelry, Rowana, Designers Knitting i tym podobne źródła rozciąga się przede mną świat idealnego dziewiarstwa.
Prześliczne tweedy i alpaki przerobione przez zdolne ręce prezentują się tak ciekawie, że wprost oczu nie można oderwać.
Albo tak ciekawie zrobione są zdjęcia. A to co się nie udało zebrano na plecach szpilkami i agrafkami.
Oglądam sobie co sezon taki Designers Knitting i jak mi się coś okrutnie spodoba to pędzę na Ravelry i patrzę, jak wyszedł dany model innym dziewiarkom nie związanym z wydawcą pisma. Jeśli większość wykonała rzecz dobrze i nie ma rażących różnic wszystko gra. Ale bywa też tak, że model się w niefachowym wykonaniu wcale się nie sprawdza.
Ot weźmy słynną Alice Starmore. Nim się weźmiecie za jej arany lub inne swetry ze znanych książek, sprawdźcie, co spadło z drutów innym dziergaczkom. Czasem przewrócić się można z wrażenia.
Ktoś piękną, wełnianą włóczkę podmieni akrylem w kolorze odchodów, a potem zeszyje byle jak części bez napinania i zaprezentuje na własnej, mało modelkowej figurze. I tylko zemdleć przychodzi na ten widok.
Sama w ten sposób zamordowałam Kelmscotta, zamiast eleganckiej angory w kolorze kości słoniowej dałam beżowego First Classa a potem zamierzałam to nosić na pękatym brzuchu. Śmiech po prostu. 
Teraz w wiosennym Interwave Knits znalazłam zabawny sweter coś jakby poncho z dorobionymi wąskimi rękawami i kołnierzami na dole i na górze. Ponoć można go na wszystkie strony nosić. Paskiem do góry, kołnierzem do góry i tył na przód też.
Tyle, że zrobiony z grubej, mięsistej alpakowej włoczki, jakiej tu u nas nie bywa. Na drutach 6 ma być 14 oczek na 10 centymetrów. A motków tej alpaki ma być 16. Drogo wychodzi.Nawet to jest za cienkie, a kosztuje nieźle. I to nieźle ma być razy 16!
Nie mam takiej włóczki w ilości 1600 metrów. Mam za to czarny moher na hurtowej szpuli, ponad 40 deko.
Ale czy coś co było ładne z drogiej alpaki po sfotografowaniu na chudej modelce będzie ładne po wykonaniu z czarnego, kudłatego moheru na mnie? Idę na Ravelry, ono zna odpowiedź.


poniedziałek, 20 lutego 2012, weisefrau
TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: , 89-73-58-222.dynamic.chello.pl
2012/02/20 20:08:55
Wcale nie wyglądałaś źle w swoim Klemsocie ( czy jak mu tam) . Mnie się podobałaś. Wykonanie było super.
Ale takie odczucia przy oglądaniu wytworów rozmaitych na R. także mam.
-
2012/02/20 20:20:55
Wciąż kupuje Sandrę (w ostatniej lutowej są dwa modele, na które mam ochotę), od czasu do czasu coś robię, zaliczam wpadki, bo mimo, że wszystko jest tak samo, to wcale nie jest. No i te chude modelki, no ile kobiet tak wygląda? Im tak naprawdę wszystko co jedno, co na grzbiet włożą, i tak świetnie wyglądają.

Nic tam, mniej więcej wiem w czym mi dobrze, teraz robię przymierzając do manekinki, cierpliwie pruję, do skutku, aż naprawdę dobrze leży :-)
-
2012/02/20 20:21:32
Przez to bieganie na ravelry zaprzestałam robienia jakichkolwiek przyodziewków - co najwyżej szal, chusta a i to nie dla siebie, bo jak się tak napatrzę, to.. o matko!
-
Gość: gracha, 91-145-184-65.internetia.net.pl
2012/02/20 21:44:34
Tak, mam te same spostrzeżenia. Najgorzej jak coś co w gazecie wyglądało świetnie po wydzierganiu okazuje się być czymś, w czym nie można np. podnieść rąk, można właściwie tylko stać, jak te modelki na zdjęciach :). No już nie mówiąc o różnicach w sylwetce :)/
-
2012/02/20 23:19:02
J anadal jestem w trakcie poszukiwania ultymatywnego wzoru wlasnowydzierganego sweterka, który bedzie sie przyzwoicie prezentowal na moim konkretnym biuscie.
-
2012/02/21 08:48:05
No tak, to prawda... Ja oglądając sweterki w czasopismach, staram sie "zobaczyć" ten model obrany z ładnego tła, modelki, dodatków, itd. I czasem mi wynika z tego, że jest to do kitu wzór, bo wygląda jak serwetka, albo ma fason pudła i będe w tym wyglądać jak stodoła, albo nie ma prawa się dobrze układać na normalnej sylwetce. I wtedy (często...) projektuję własne modele, w których ponoć wyglądam dobrze ;)
-
2012/02/21 15:06:19
I dlatego nie robię wg wzorów. Jeden mam w planach, ale głównie to moja radosna twórczość i interpretacja dowolna tego, co wypatrzę. Mam wtedy pewność, że będzie pasowało.
pozdrawiam
i Muszki też ;)
-
Gość: Dobranoc, public-gprs291492.centertel.pl
2012/02/24 19:07:11
Sama prawda:)
Ravelry jest dla mnie zbawienne - oszczędza mi totalnych pomyłek, dostarcza inspiracji, podsuwa nowe pomysły, a przede wszystkim rozszerza rękodzielnicze horyzonty. A wykonania...no cóż, odnoszę wrażenie, że sporo wyborów (fason, włóczka, kolor) jest totalnie przypadkowych - bo mam w szafie włóczkę podobnej grubości. Zastanawianie sie nad tym, czy dany model z TEJ włóczki będzie dobrze wyglądał to już wyższa szkoła jazdy.