|
Rozmaite Gackowej przypadki.
Blog > Komentarze do wpisu
Jezu, jak się cieszę!!!Misia, moja mała córeczka ma dosyć prac w dziwnych firmach za śmieszne pieniądze.
I poszła znów do szkoły po całkiem nowy zawód. Po zawód z przyszłością i do wykonywania w całej Europie, bo taki zasięg ma dyplom szkoły i egzamin zawodowy. Sama zechciała się uczyć, sama wybrała szkołę. Obie cieszymy się jak głupie. Trzeba dziecku pomóc dorzucając do czesnego - jej pensja wystarcza tylko na przeżycie bez kina, książek i nowej odzieży, oraz znaleźć po znajomych dobre stare podręczniki na przykład Bochenka do anatomii. Trzeba będzie pomóc w przyswojeniu mianownictwa anatomicznego po polsku i po łacinie. Kto z marszu będzie rozróżniał rąbek oskórkowy od rąbka szczoteczkowatego? Dextera od sinusa? Clavicus od femur i ulna? I trzeba będzie posłużyć przez dwa lata własnym ciałem w nabywaniu przez dziecko umiejętności masażystki. Sama się przy tym niewątpliwie sporo nauczę, choć nie zawsze będzie to przyjemne. Przy pierwszym treningu masażu na mojej łydce dziecina znalazła na niej dziś całkiem dotąd ukrytego a dorodnego żylaka. I jeszcze uszyłam ręcznie moim wytwornym lalkom z Integrity Toys futro z prawdziwej norkowej skórki z prawdziwą jedwabną podszewką. Pannice Jasona Wu są tak wytworne i rozpieszczone, że na lalkowym forum od dawna żartowano, jakoby futro z norek jest im koniecznie potrzebne. Ponieważ w worku ze skórkami siedział sobie norkowy szalik mojej ś.p. babci, z dwóch skórek zeszytych przodami, z dwiema parami tylnych łapek i ogonków na końcach i od dawna bez zapięcia, surowiec na futro był. Po spruciu szwa głównego okazało się, że skórki, mimo podeszłego wieku (czterdzieści lat z okładem) są w doskonałym stanie. Zatem sporządziłam wykrój, wykroiłam skalpelem, zeszyłam ręcznie, dodałam podszewkę i futro jest. Pełnej długości, z szalowym kołnierzem. ![]() Jestem zdania, że wygląda bardzo naturalnie, choć nie ma ani zapięcia, ani kieszeni. W tej skali można o kieszeniach zapomnieć, a o zapięciu albo sobie przypomnę, albo nie. ![]() Na obecne temperatury akurat! ![]() Jedwabna podszewka z satynowego żakardu jest nawet w rękawach i sama bym taką chciała mieć w moim futrze. ![]() Futro jest jedno dla całej mojej stajni dziewczyn w rozmiarze 11 cali, czyli niby w skali 1:6, ale tu widać, że niejaka Gizela nie chce go nikomu dać. Nie będę kupować dla reszty norkowych skórek, nigdy nie kupię NOWEGO futra, robię jedynie recykling starych. W skali 1:6 każdy błąd i krzywy szew jest 6 razy bardziej widoczny niż w skali 1:1, ale lalce w futrze ładnie. PS. Sukienka Gizeli tez własnoręcznie wykonana ze starego swetra Pana Męża. W przeciwieństwie do skórek, z których zostały tylko łapki i ogony z tego swetra powstanie jeszcze kilka sukienek. niedziela, 12 lutego 2012, weisefrau
TrackBack
Komentarze
Gość: onika27, 93-96-195-66.zone4.bethere.co.uk
2012/02/12 21:13:39
zdjęcie na którym trzyma futro na kolanach- powalające.Masz kobiety zdolne raczki:) pozdrawiam
Gość: oslun, host-193-108-229-142.ip.jarsat.pl
2012/02/13 00:50:59
Piękne futro! Z ogonów zawsze można kołnierze wyczarować ;-)
Przypomniałaś mi, jak 25 lat temu pół nocy przesiedziałam szyjąc futro z nutrii dla podróbki Barbie. Córka przyjaciółki w poważnym wieku lat ośmiu grzecznym dzieckiem nie była i obiecałam jej ubrać lalkę, jeśli matka przez tydzień złego słowa o niej nie powie. Piekielnica wytrzymała! I pół osiedla jej zazdrościło. 2012/02/13 07:04:51
No trzymamy kciuki za córkę i za powodzenie w nowym, i jakże pożytecznym zawodzie. Nie dziwię się, że nie wytrzymała w dotychczasowym miejscu zatrudnienia.
Futerko jest bosssskie, wyglada niczym miniatura dużego futra. To nielada sztuka uszyc tak misternie i jeszcze wypodszewkować pięknie. No ale kto ? jak nie Ty ? z pomyślunkiem i zręcznymi rączkami może takie cudo zmajstrować ? 2012/02/13 14:36:35
Powodzenia dla córci życzę, fajnie być w takim wieku, że można jeszcze coś zmienić,a jeszcze lepiej mieć obok kogoś kto pomoże nie tylko w płaceniu czesnego. Pozdrawiam
2012/02/13 17:41:22
Gratuluję. Super krok :)
Futro jest cudne :) Szyc nie umiem ale czy mogłabym poprosić o wykrój na to cudo ( jeżeli takowy istnieje :) ). Mam jakies resztki futer, moze coś wyczaruje dla lalki córy ;) moj mail: pingus1@windowslive.com 2012/02/14 08:48:23
Niestety, krojone z głowy. Poszukaj jakiegoś wykroju na Barbie na bluzkę z szalowym kołnierzem, albo sobie go narysuj odręcznie. Miniaturki wykrojów z Burdy pokazują jak to ma wyglądać. Przy tak puchatym tworzywie braki w zaszewkach są nieistotne.
2012/02/14 15:28:09
Dobre rozmiary na Barbie i podobne lalki mają miniatury wykrojów w książce "Nastolatka szyje sama" Zofii Hanus. Przetrenowałam jakieś ćwierć wieku temu na własnej Fleur :)
2012/02/16 20:42:28
Na pewno kieszenie ma i kezkę do zapinania!!!!!
Agata, to jest CUDO NIEMOŻEBNE!!!!!!! w życiu bym się nawet nie porwała na takie futerko! 2012/02/17 20:31:33
Znalazłam odnośnik u Ani- Kankanki... futerko przecudnej urody:)
Ino teraz trzaby uważać na zielonych, i innych eko... coby farbą czerwoną nie oblali Panny... Pozdrawiam i powodzenia dla Córci:)
Gość: ulala, net.wsip.com.pl
2012/02/22 14:46:38
Też się cieszę z siostrzenicy... ;) prywatnie :):) i ogólnie ;)!
|
|
pozdrawiam Maria